OSSN | Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szpitali Niepublicznych

OCHRONA ZDROWIA. KONTRAKTY NFZ NA 2004 R.
Niepubliczne, niekochane

Gazeta Prawna, Nr 19 (1128) środa 28 stycznia 2004 r.

Kontrakty na usługi zdrowotne na 2004 r. dla niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej są o 50 proc. niższe niż w zeszłym roku. Przedstawiciele prywatnych placówek twierdzą, że kosztem ich kontraktów urzędnicy Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia chcą naprawiać złą sytuację zadłużonych publicznych placówek zdrowia.

Pierwsze niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej pojawiły się na polskim rynku usług medycznych na początku lat 90. W chwili obecnej ich liczbę szacuje się na ponad 15 tys., z czego 111 stanowią prywatne szpitale (dane na 11 stycznia 2004 r.).
Sytuacja prywatnych placówek jest dużo lepsza niż zakładów publicznych. Żadna z nich nie jest zadłużona, mają one zdolność kredytową, a ich działalność jest rentowna. Przedstawiciele prywatnych placówek podkreślają wysoką jakość usług medycznych, brak szarej strefy oraz lepsze wykorzystanie zasobów niematerialnych (pracownicy, organizacja pracy), niż w placówkach publicznych. Słabe strony to przede wszystkim ciągle niewielka skala tego sektora, dyskryminacja w dostępie do środków publicznych oraz uzależnienie oferowanych usług refundowanych od wartości kontraktów zawieranych z NFZ.
Dr Andrzej Sokołowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Niepublicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej, podkreśla, że od czasu kiedy prywatne placówki pojawiły się na rynku i rozpoczął się proces kontraktowania usług medycznych, zawsze były one gorzej traktowane przez narodowego ubezpieczyciela. Do stowarzyszenia należy 46 prywatnych szpitali (ze 111). Dyrektorzy tych placówek podkreślają, że od 3 lat poziom kontraktowania usług medycznych jest średnio niższy o 15-20 proc. we wszystkich zakładach niepublicznych.
Według prezesa A. Sokołowskiego, w tym roku kontrakty zawierane z funduszem są niższe od 15 do 50 proc. W regionie pomorskim - szpitale z Gdańska, Gdyni, Słupska, z Rudy (Klinika Profilaktyki i Rehabilitacji) mają niższe kontrakty o 50 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Natomiast w regionie mazowieckim - szpital Damiana czy Przychodnia LIM, mimo iż w zeszłym roku miały podpisaną umowę z funduszem i przystąpiły do konkursu ofert na 2004 r., NFZ w całości odrzucił ich ofertę. Dr Leszek Berezowski, właściciel prywatnego szpitala w Bielsku-Białej, podpisał kontrakt z funduszem na 2004 r. na zeszłorocznym poziomie. Dodaje jednak, że w zeszłym roku kontrakty dla prywatnych placówek ze Śląska zostały obniżone o 70 proc., a powodem tych cięć był oczywiście brak pieniędzy.

Dominika Sikora

OPINIE

Artur Osadowski, prezes Związku Pracodawców Niepublicznej Opieki Zdrowotnej
NFZ preferuje publiczne placówki zdrowia. Wynika to z tego, że sytuacja w służbie zdrowia jest tak napięta, występuje tak duży brak środków w systemie, że każdy sposób ratowania nie zawsze rentownych ośrodków jest dobry - nawet ten związany z cięciami kontraktów dla prywatnych placówek. Nie uwzględnia się jakości usług, nierówno traktuje podmioty. Nasz związek reprezentuje m.in. lekarzy rodzinnych oraz specjalistów. W woj. zachodniopomorskim fundusz zakontraktował z nami do 70 proc. mniej usług niż w roku poprzednim, a to oznacza, że ponad 10 tys. pacjentów ma utrudniony dostęp do świadczeń zdrowotnych i porad lekarskich.