Odpolitycznienie i decentralizacja ochrony zdrowiaMedycyna Praktyczna, 16-10-2003Utworzenie Narodowego Funduszu Zdrowia było krokiem wstecz do budżetowego systemu finansowania ochrony zdrowia; jego zasadnicze wady to centralizacja, upolitycznienie i podział pieniędzy oparty na woluntaryzmie - uważa były dyrektor śląskiej kasy chorych Andrzej Sośnierz. Jego zdaniem należy powrócić do rozwiązań, które sprawdziły się w niektórych kasach chorych, oraz wprowadzać stopniowe zmiany w kierunku urynkowienia ochrony zdrowia przy jednoczesnym skutecznym monitoringu świadczeń. Pierwszym krokiem, według Sośnierza, powinna być decentralizacja NFZ. Poszczególnym oddziałom Funduszu powinno się nadać osobowość prawną, co pozwoli im funkcjonować na zasadach konkurencyjności. Były dyrektor śląskiej kasy chorych uważa, że należy zapewnić konkurencyjność zarówno wśród ubezpieczycieli, jak i świadczeniodawców. Na dalszym etapie zmian należy dążyć do całkowitego odpolitycznienia ochrony zdrowia w Polsce - uważa były dyrektor śląskiej kasy chorych. Bliska jest mu koncepcja likwidacji ministerstwa zdrowia i zastąpienia go jednostką politycznie niezależną, niezwiązaną z aktualną władzą, której zadaniem byłby nadzór nad systemem ochrony zdrowia i realizacja strategii i programów zdrowotnych. Swoje opinie Andrzej Sośnierz przedstawił podczas 7. Spotkania Małopolskiej Rady Zdrowia Publicznego, 14 października w Urzędzie Marszałkowskim w Krakowie. Były dyrektor śląskiej kast chorych jest współautorem projektu zmian w systemie ochrony zdrowia, który 26 sierpnia przedstawiło Porozumienie Środowisk Medycznych. Podpisali się pod nim między innymi: Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Niepublicznych Szpitali, Związek Pracodawców Niepublicznej Ochrony Zdrowia, Ogólnopolski Związek Pracodawców SPZOZ oraz Andrzej Sośnierz i Wojciech Misiński - ekonomista, ekspert w dziedzinie ekonomiki ochrony zdrowia. | ||